Zmiana wysokości alimentów – czy już czas?

Nieraz zdarzało mi się słyszeć od klientek (głównie sprawy tego rodzaju interesują panie) stwierdzenie, że o podwyższenie alimentów można starać się dopiero po roku od poprzedniego wyroku. Zawsze wtedy odpowiadam, że… to zależy (jak to często w prawie), bo nie ma prawem przewidzianego na to terminu. Nieraz można starać się o zmianę wysokości alimentów już po roku, a innym razem nawet i dłuższy czas nie będzie stanowił dla takiego żądania podstawy. Rzecz bowiem nie w długości okresu, jaki upłynął od momentu orzekania przez sąd o alimentach ostatnio, ale w tym, co w tzw. międzyczasie się zmieniło.

Wyjaśniając po kolei to zagadnienie wypada zacząć od wskazania art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Otóż w przepisie tym ustawodawca wskazał, że żądanie zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego uzasadnione będzie w razie zmiany stosunków. Rzecz jasna chodzi o stosunki mające znaczenie w zakresie rozstrzygania zagadnień alimentacyjnych, a więc z jednej strony zakresu możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, a z drugiej – zakresu usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego.

Tak więc zmiana orzeczenia o alimentach możliwa będzie zawsze, jeśli znacząco zmianie uległy tego rodzaju okoliczności. Dla przykładu można wskazać, że zobowiązany będzie mógł się starać o obniżenie obowiązku alimentacyjnego np. w sytuacji, gdy z przyczyn niezawinionych od siebie nagle znajdzie się bez pracy, albo też urodzi mu się kolejne dziecko, które też przecież wymagać będzie nakładów finansowych, podczas gdy jego możliwości są ograniczone. Będzie mógł się też starać o obniżenie alimentów, gdy np. jego uprawnione do alimentów dziecko zacznie łączyć studia z pracą na część etatu, gdyż wtedy w części będzie mogło swoje potrzeby pokrywać samo.

Z kolei uprawniony do alimentów będzie mógł starać się o podwyższenie alimentów, gdy np. pójdzie na studia, co oczywiście wiąże się ze zwiększeniem uzasadnionych potrzeb, czy też w sytuacji, gdy jego zobowiązany do alimentów ojciec zmieni pracę na lepiej płatną (pod warunkiem, że uprzednia wysokość alimentów nie pokrywała w pełni usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego do alimentów).

Oczywiście okoliczności te mogą występować jednocześnie, tzn. można wyobrazić sobie zmiany w tym zakresie w różnych kierunkach jednocześnie. Np. potrzeby uprawnionego mogą wzrosnąć, gdy jednocześnie możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego zmaleją skutkiem zmniejszenia się możliwości zarobkowych zobowiązanego. Wówczas żądanie podwyższenia alimentów ulegać będzie oddaleniu.

Upływ czasu sam w sobie też nie może być uznany za decydujący, bo można wyobrazić sobie sytuację, gdy poprzednie orzeczenie o alimentach zapadło w czasie, gdy uprawniony był w klasie maturalnej, a kolejną sprawę wytacza już po np. pół roku, bo wtedy rozpoczyna studia. Można też wyobrazić sobie sytuację, gdy nawet upływ kilku lat nie wpłynie na zakres obowiązku alimentacyjnego zobowiązanego, bo aż tak znacząco nie wzrosną potrzeby dziecka. Wszystko zależy oczywiście od okoliczności konkretnej sprawy.

Na koniec dodam jeszcze, że zawsze obowiązek udowodnienia istnienia okoliczności uzasadniających żądanie czy to podwyższenia wysokości alimentów, czy też ich obniżenia obciąża tego, kto z okoliczności tych wyciąga konsekwencje prawne w myśl ogólnej zasady zawartej w art. 6 Kodeksu cywilnego. Warto o tym pamiętać, przygotowując się do wytoczenia stosownej sprawy.