Ciąża a sprawa rozwodowa

Niestety małżeństwa rozpadają się w najróżniejszych sytuacjach i czasem może zdarzyć się, że nastąpi to w momencie, gdy żona jest w ciąży. Ba, nieraz zdarzyć się może, że to właśnie ta ciąża jest powodem rozstania, zwłaszcza gdy szczęśliwym ojcem ma zostać nie małżonek, a ktoś inny. Jak jednak wpłynie to na tok postępowania rozwodowego? Temu właśnie będzie poświęcony dzisiejszy wpis.

Jeśli do rozpadu więzi małżeńskich i wniesienia pozwu rozwodowego dochodzi w sytuacji, gdy ojcem mającego narodzić się dziecka jest małżonek, to w zasadzie nie powinno mieć to wpływu na samo postępowanie w sprawie o rozwód. Można co najwyżej przypuszczać, że Sąd może bardziej chcieć doszukać się „widoków na utrzymanie pożycia małżeńskiego” i na tej podstawie mocniej skłaniać strony do pogodzenia się stosując w tym celu zawieszenie postępowania lub skierowanie sprawy do mediacji. Po prostu jeśli dziecko urodzi się przed wydaniem wyroku, to Sąd swoim wyrokiem obejmie także kwestię kontaktów ojca także z tym dzieckiem oraz jego obowiązku alimentacyjnego związanego z nim. Jeśli natomiast dziecko do dnia wyrokowania się nie urodzi, to Sąd nie obejmie go swym wyrokiem. Co nie znaczy, że nagle przestanie działać domniemanie ojcostwa małżonka.

Jeśli natomiast przyszłym ojcem dziecka jest inny mężczyzna niż mąż, to sprawa staje się nieco bardziej skomplikowana. W razie bowiem urodzenia się dziecka przed wydaniem wyroku, Sąd obowiązany będzie objąć wyrokiem także kontakty i alimenty należne od męża na to dziecko, gdyż Sąd związany jest domniemaniem ojcostwa małżonka. Prowadziłoby to jednak do pewnego wypaczenia, bowiem małżonek, choć nie jest ojcem, musiałby zgodnie z takim wyrokiem utrzymywać nowo narodzone dziecko swojej żony. Dlatego też, o ile któreś z małżonków będzie chciało zaprzeczyć temu domniemaniu ojcostwa, to Sąd zapewne zawiesi sprawę rozwodową z uwagi na to, że rozstrzygnięcie sprawy o zaprzeczenie ojcostwa będzie mieć wpływ na wynik sprawy rozwodowej. Wpływ ten po pierwsze może polegać na zakresie wyroku (czyli czy wyrok rozwodowy ma objąć także to nowo narodzone dziecko, czy też nie), po drugie zaś nie da się wykluczyć, że w pewnych okolicznościach mógłby polegać także na rozstrzygnięcie kwestii winy w rozkładzie pożycia małżonków. Jeśli natomiast dziecko urodzi się już po wydaniu wyroku, to podobnie jak w przypadku dziecka małżeńskiego, kwestia ta będzie poza zainteresowaniem Sądu. Rzecz jasna to, że Sąd w wyroku rozwodowym nie orzeknie o alimentach na takie dziecko nie sprawia, że mąż nie będzie w świetle prawa ojcem tego dziecka. W jego dobrze pojętym interesie będzie wytoczenie sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, ale temu zagadnieniu postaram się poświęcić już kolejny wpis.